Mafia chroni przestępców – Jak okradziono Bractwo w Lublinie

Na samym wstępie, z uwagi na wyjątkowo kryminalny kontekst opisywanych tutaj spraw;

Ja, Artur Nóżka, oświadczam, że nie mam skłonności samobójczych, jestem jak na swój wiek zupełnie zdrowy, więc jeśli spotka mnie coś złego w najbliższym czasie, proszę szukać przyczyn w informacjach opublikowanych na tej stronie internetowej, którą do skutku wysyłam także do wszystkich możliwych mediów, posłów, senatorów i odpowiednich urzędów.

Witam wszystkich dobrych ludzi, nazywam się Artur Nóżka, moje skromne oblicze widzicie na slajdach powyżej, mieszkam w Lublinie i postaram się opisać Wam na swoim przykładzie, jak działa prawdziwa mafia w Lublinie.

W okresie od  lipca 2015 do lutego 2019 byłym pracownikiem biurowym w stowarzyszeniu Bractwo Miłosierdzia im. Brata Alberta w Lublinie i tym czasie byłem świadkiem jawnego i bezczelnego okradania osób potrzebujących oraz darczyńców, którzy np. wpłacając pieniądze na konto stowarzyszenia, chcieli im pomóc.

Skala malwersacji była porażająca !! Pieniądze pozyskiwane z różnych źródeł, zamiast służyć celom statutowym czyli pomaganiu potrzebującym, trafiały w ponad 90% do kieszeni oszustów z tzw. „bractwa miłosierdzia”…

Sumienie nie pozwalało mi na obojętność, prośby o uczciwość nie skutkowały, więc po zebraniu licznych dowodów razem Danutą Garbacką (kasjerka) oraz Arturem Zabłotnym (były członek zarządu) nie widząc innego wyjścia, złożyliśmy zawiadomienia do prokuratury w celu ukrócenia tej wyjątkowo podłej działalności członków zarządu i ich popleczników…

I to była niestety najgłupsza rzecz, jaką w życiu zrobiłem…
Wiedziałem oczywiście, że przyszło mi żyć w państwie, w którym sprawiedliwość i dobrobyt zależy wyłącznie od „słusznego pochodzenia” i posiadanych koneksji, ale w najgorszych snach nie przypuszczałem, że poziom patologii polegający na chronieniu zwykłych bandytów oraz niszczeniu ludzi, którzy mają odwagę im przeszkodzić, posiada wszelkie znamiona definiujące strukturę klasycznej MAFII !!

Mafia to organizacja przestępcza, która działa poprzez infiltrację i korupcję w różnych instytucjach państwowych, wykorzystując je do własnych celów. Mogą to być policja, sądownictwo, polityka, administracja publiczna, urzędy oraz media, by zdobywać informacje oraz unikać odpowiedzialności z tytułu swojej nielegalnej działalności.  

Trochę teorii, czyli jakie struktury państwowe mafia infekuje:

  1. Organizacje rządowe oraz pozarządowe (fundacje i stowarzyszenia): Pranie pieniędzy, infiltrowanie firm, obsadzanie swoimi ludźmi wpływowych stanowisk w zarządach…  
  2. Policja i służby bezpieczeństwa: Przekupywanie funkcjonariuszy, zdobywanie informacji o śledztwach, ochrona członków mafii, zastraszanie świadków…
  3. Sądownictwo: Wpływanie na wyroki, korumpowanie sędziów i prokuratorów, by umorzyć sprawy i ukarać niepokornych…
  4. Polityka i administracja: Korupcja urzędników, zdobywanie kontraktów publicznych, wpływanie na decyzje lokalne i krajowe.
  5. Media: Korumpowanie dziennikarzy oraz twórców medialnych w celu wprowadzenia opinii publicznej w błąd, odwrócenia uwagi od prawdy i faktów, czyli udział w tuszowaniu bulwersujących spraw, które to właśnie powinny być obiektem szczególnej uwagi mediów.

A teraz czyste realia, czyli części składowe mafii w Lublinie:

  1. Bractwo Miłosierdzia im. Brata Alberta w Lublinie: stowarzyszenie o statusie OPP (organizacja pożytku publicznego) powołana rzekomo do pomagania ludziom w potrzebie.
    W rzeczywistości ta zorganizowana grupa przestępcza pod szyldem dobroczynności kradła co się dało, począwszy od pieniędzy z puszek kwestarskich na środkach finansowych z ministerstwa pracy i polityki społecznej kończąc.  
  2. Policja: pomimo pewnej dozy zaufania, funkcjonariusze okazali się zwykłymi sługusami systemu, którzy za kolejne pensje wyrzekają się honoru i godności; kłamstwa, manipulacje, przekazywanie informacji o śledztwach podejrzanym to norma w tej formacji.
  3. Sądownictwo: bandyckie poczynania sędziów i prokuratorów opisuję rzetelnie na tej stronie internetowej, a z mojego doświadczenia wynika niestety, że ten cały „wymiar sprawiedliwości”, a właściwie „bezmiar niesprawiedliwości” to zwykłe prymitywne kurewstwo, jakiego w życiu nie spotkałem…!
  4. Urzędnicy: prezydent Lublina Krzysztofa Żuk oraz wojewoda lubelski Przemysław Czarnek właściwie zignorowali prośby o przeprowadzenie kontroli, odpisując tylko pro forma. Natomiast z-ca dyr. Wydziału Spraw Administracyjnych Józef Różański, zamiast przeprowadzić nieoczekiwaną i rzetelną kontrolę w podległym mu stowarzyszeniu OPP wysyła ostrzeżenie tamtejszej grupie przestępczej w postaci mojego pisma do niego wraz ze szczegółową listą nieprawidłowości oraz moimi pełnymi danymi osobowymi !!
  5. Media: naiwnie licząc na pomoc mediów w tej sprawie, osobiście odwiedzałem redakcje takich tytułów jak Radio Lublin, Gazeta Wyborcza, Kurier Lubelski, Dziennik Wschodni... W każdym przypadku było prawie tak samo, chętnie pozyskiwali ode mnie wszelkie informacje i dowody, aby później wycofać się ze wszystkiego, na koniec bezczelnie kłamiąc i matacząc. Nawet rzekomo antykatolicki Tomasz Sekielski też olał temat, pomimo że w procederze krycia tej mafii brali udział także księża oraz adwokat katolicki Bartłomiej Barańczuk wysłany do zatuszowania sprawy przez metropolitę Stanisława Budzika.

Na większość opisanych powyżej właściwości mafii, znajdziecie na tej stronie internetowej niepodważalne dowody.
Zapraszam do wnikliwej lektury oraz do kontaktu ze mną w celu pozyskania dodatkowych informacji lub podjęcia wspólnego działania.